Do nieodłącznych tradycji górniczych należy organizowanie w okresie okołobarbórkowym karczm piwnych. Tradycja ta na Lubelszczyźnie została zapoczątkowana już 45 lat temu. Wprawdzie na tegorocznych kuflach widnieje numer 44 ale spowodowane jest to roczną przerwą w organizacji wspomnianej imprezy w czasach pandemii. Karczma piwna to nie tylko dobra zabawa ale także spotkanie na którym poruszamy ważne dla nas tematy, jest toteż czas rozliczeń mijającego roku. Jak zwykle nie brak na karczmie zaproszonych gości, których w tym roku przywitali Przewodniczący ZZ Kadra wspólnie z Prezesem Koła SiTG Bogdanka.

Jak widać lista szacownych gości była pokaźna.
Szóstego grudnia w hotelu Focus w Lublinie na 44 Karczmie Piwnej i 43 Combrze Babskim bawiło się ponad 600 osób co świadczy o ogromnym zainteresowaniu tymi imprezami. Jest to też dowód na to że tradycje w naszej małej kopalnianej ojczyźnie są ciągle żywe.

Nad całością imprezy czuwało Wysokie a w Sprawach Piwnych Nigdy Nieomylne Prezydium, które dzielnie wspomagali kontrapunkci ławy lewej i prawej.

Porządku pilnowały nasze karczemne służby, które bezlitośnie interweniowały w przypadkach naruszenia przyjętych obyczajów. Każdy, kto miał nieodpowiedni jak na tak ważną imprezę strój nie mógł pić piwa spokojnie bo nie znał chwili kiedy zostanie mu wymierzona jak najbardziej oczywiście zasłużona kara, choćby obcięcie krawatu.

Karczma nie tylko karze karczma także wynagradza.

Najbardziej zasłużeni dla karczmy i kopalni gwarkowie zostali uhonorowani imionami piwnymi i przyjęci w szacowne grono Starych Strzech.

Oczywiście nie mogliśmy zapomnieć o jakże przyjaznych nam urzędnikach z budynku na Magnoliowej. Zostali tradycyjnie „pobujani” a jeden z nich dostąpił zaszczytu wspomnianego wcześniej przyjęcia w grono Starych Strzech.

Nasz Karczemny „Wołoszański” przybliżył nam jedną z niesamowitych historii XXI wieku, która rozegrała się na polu Stefanów.

Daliśmy szansę KRZG na podreperowanie budżetu i zaprosiliśmy do udziału w karczemnej zabawie „Milionerzy”, jednak z przykrością musimy stwierdzić że poległ na piątym pytaniu. Może dlatego że pytania nie należały do łatwych, ale nie traćmy nadziei; uda się za rok.

My Karczma spełniamy też najskrytsze marzenia gwarków o jeneralskich insygniach.

Niektórych zagubionych gwarków należy trzymać na łańcuchu, i to zgodnie z prawem bo ustawę łańcuchową zawetował prezydent.

Nie mogliśmy oczywiście nie wspomnieć o naszych ukochanych gwiazdach z działu mierniczego.

Tradycyjnie jak co roku rozegrany został konkurs piwny, cieszący się w tym roku ogromnym zainteresowaniem, zapewne z uwagi na nagrodę, którą był dzban pełen piwa. Tu należy zaznaczyć że takie dzbany podczas licytacji osiągają kwoty rzędu 20 tys. złotych.

Jak co roku pieniądze z licytacji zostały przeznaczone na cele charytatywne, w tym Fundację Solidarni Górnicy w Bogdance.

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, Banda i do …. ale nie, w tym roku była jeszcze dyskoteka z lisicami ale o niej nie będziemy się rozwodzić bo wszystko co w Fokusie zostaje w Fokusie, wedle maksymy Nemo saltat sobrius.
Do zobaczenia za rok.

Stara Strzecha Po-wiec

